Barwy kobiecosci by Axami

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przytulnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przytulnie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 grudnia 2010

Na przekór grudniowym mrozom

Zima wkroczyła w tym roku z wielkim zdecydowaniem - żadne tam delikatne opady, znikające w kontakcie z chodnikiem, żadne zawoalowane podchody. Minęło kilka dni odkąd spadł pierwszy śnieg a już wszystkie ostre krawędzie zostały skutecznie zaokrąglone a ogołocone z liści drzewa zyskały nowe, efektowne wdzianko.
Wszystko to piękne, urocze i romantyczne, lecz praktyka dnia codziennego bywa mniej ujmująca. Przymarzanie do podłoża w oczekiwaniu na autobus, niekontrolowane ślizganie i szczypiący w policzki mróz to atrakcje nie należące do najprzyjemniejszych.
Na szczęście istnieją wieczory.
Spędzane z ukochaną osobą u boku i masą rozgrzewających gadżetów. Niezbędne będą wełniane getry i skarpety, gorące napoje i... podnoszące temperaturę seksowne fatałaszki (naturalnie skryte pod puszystym szlafroczkiem z frotte!). Taki wieczór możesz zaaranżować w dowolnym stylu.
Preferujesz styl naturalny?
fot. john lewis, dorothy perkins, aos, revlon, h&m, victotia's secret, kiki de montparnasse

Uroczy bawełniany komplet od Asos nada się w sam raz. Sama uwielbiam szarości i prezent w postaci szarego, mięsistego szlafroka (Dorothy Perkins) i cudnych ciepłych skarpetek, ozdobionych aksamitną tasiemką (John Lewis) bardzo by mnie ucieszył.
Naturalną dziewczyną najlepiej rozgrzeje...
Herbata zielona z imbirem
2 łyżeczki zielonej liściastej herbaty
Łyżka miodu
½ pomarańczy
4 plastry korzenia imbiru

Oto jak ją sporządzić - herbatę wsypujemy do dużego kubka, zalewamy woda o temperaturze 60-80 st.C. Parzymy ok. 5 min. (Herbatę możemy oddzielnie zaparzyć w czajniczku do herbaty, a potem do kubka wlać sam napar). Dodajemy łyżkę miodu, świeżo wyciśnięty sok z połówki pomarańczy oraz plastry imbirem.

Lubisz różowości, pastele i lekko pieprzną słodycz?

fot. dorothy perkins, avon, miss mandalay, topshop, YSL, reserved, mimi holiday
Nie rezygnuj z ukochanych słodkości w grudniowe wieczory. Wdzięczny komplecik od Miss Mandalay w parze ze szlafrokiem w serduszka (Dorothy Perkins) i dzianinowymi pończochami (TopShop) to dobry anturaż na ciepłe tete a tete z miłym sercu mężczyzną.
Do tego zestawu koniecznie sporządź ...
Gorącą czekoladę z rumem

1 szklanka tłustego mleka
szczypta cynamonu
łyżeczka miodu
½ tabliczki gorzkiej czekolady
25g rumu
odrobinę jasnego miałkiego cukru (Amaretto)

Mleko podgrzewamy razem z pokruszoną na drobniejsze kawałeczki czekoladą na małym ogniu.
Dodajemy inne składniki cały czas mieszając i podgrzewając na małym ogniu. 

Jeśli jesteś jednak kobietą-wampem, superseksowną i bezkomprimosową, i za nic nie włożysz na siebie infantylnych serduszek, a szare skarpety uważasz za gwałt na kobiecości;) trzecia propozycja powinna ucieszyć Twoje oko...

fot. Axami, sagaform, chanel, missoni, elle mcpherson, harvey nichols, rosamosario


Czerwona, koronkowa bielizna z Axami, ażurowe dzianinowe getry (Missoni) i szlafroczek w panterkę (Harvey Nichols) to propozycje dla sexy-kobietki. Na usta obowiązkowa czerwień, za ucho kropelka perfum o zdecydowanym zapachu i...
Grzane wino z korzeniami
butelka półwytrawnego czerwonego wina
trzy duże łyżki miodu
cynamon
imbir
goździki
rodzynki
cytrusy
Zagrzewamy wino wraz z przyprawami i rodzynkami w odpowiednim garnku. (Idealnie jest utrzeć cynamon i imbir w moździerzu). Gdy wino stanie się cieplejsze dodajemy miodu. Cytrusy kroimy na cienkie plastry i dorzucamy całości. Mieszamy. Następnie pijemy, łowiąc łyżeczką napęczniałe rodzynki, słodkie i mokre. 

Udanego "gorącego" wieczoru! :)

piątek, 12 listopada 2010

Nie straszny mi listopad!

Listopad to miesiąc będący synonimem najgorszej pory roku, czego wyrazem jest choćby popularnie funkcjonujący w naszym języku zwrot "listopadowa aura", używany w okolicznościach niekoniecznie pozytywnych. Trudno się temu dziwić -  z reguły listopad bywa zimny, niekiedy jeszcze mokry, dzień robi się coraz krótszy, właściwie nie owijajmy w bawełnę - począwszy od listopada przez większą część doby żyjemy w ciemności. I tak przez najbliższe trzy-cztery miesiące.
Ale przecież jest to także czas poprzedzający okres przygotowań do świąt,  zapowiedź niedalekiej zimy, która często bywa nie mniej piękna niż lato. Bo jakby się tak uprzeć na zgłębianie problemu - za co my tak naprawdę nie lubimy okresu późnej jesieni i zimy? Na pewno za fakt, że jest nam zimno.
A gdyby tak spowić ciało dzianiną? Od stóp do głów i od podszewki?
fot. agent provocateur, lilybeth.wordpress, benetton, one piece wonder, strumpet and pink, silk closet
Co sądzicie o dzierganej, włóczkowej bieliźnie?
Według mnie jest ujmująca.
Nie jest może tym, w czym widziałabym siebie przygotowującą się do słodkiego tete a tete z ukochanym, ale na pewno ciężko jej odmówić wdzięku i dziewczęcego uroku.
I na pewno stanowi swoistą odpowiedź na listopadowe chłody.