Znacie to uczucie, gdy nadchodzi jesień i po całym dniu pracy marzycie tylko o gorącej szarlotce, kubku świeżo zaparzonej herbaty i miłej lekturze? Ponieważ pogoda za oknem nie zachęca nie spieszycie się z wyjściem na dwór, a bardziej zaczynacie doceniać zacisze własnego mieszkania. W celebracji procesu oddawania się miłej lekturze przydać może się Wam kilka gadżetów, które zapewnią komfort i ciepło. Na pewno niezbędną okaże się dobra lampka, która rzucanym światłem oświetli wnętrze pokoju i pozwoli na lepsze dostrzeżenie ciągu liter, słów, zdań. Istotnym wydaje się być również kubek, w którym zanurzony zaparzacz pozwoli uzyskać ulubiony napar. Mała miseczka o finezyjnym kształcie będzie częstować Was łakociami, a wygodna poduszka miło wbije się w zagłębienie karku. Dla zmarzluchów idealnie sprawdzi się ciepły koc, a co bardziej wymagający odnajdą ukojenie dzięki termoforowi w kształcie ulubionego zwierzaka. Jeśli dodacie jeszcze do całego ekwipunku zestaw do czekoladowego fondue – możecie mieć pewność, że nie prędko będziecie chcieli wyjść z domu. Jeżeli jednak będziecie musieli opuścić Waszą, spokojną przystań, proces ten ułatwi Wam porcelanowy kubek termiczny w kształcie kartonowego kubka do kawy, do którego wlać możecie gorące kakao. Co sądzicie o takich gadżetach na jesienne szarugi?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciepło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciepło. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 13 października 2011
czwartek, 16 grudnia 2010
Let it snow!
Tegoroczna zima zadomowiła się na dobre. Prószy śnieg, trzaska mróz, jest zimno, biało i romantycznie.
W naszej garderobie równie zimowo. Królują mięsiste dzianiny, ciepłe kożuszki, futrzane kołnierze i czapy uszanki. Do spódnic i legginsów nosimy wełniane getry, dłonie opatulamy miękką skórką, stopy grzejemy w niezawodnych Uggach. Zimowa moda to nie tylko ciepła garderoba - to także mroźne makijaże, dużo chłodnych kolorów, biel, grafit, połyskujące srebro, bluzki z aplikacją śnieżynek, halki w skandynawskie wzory, kryształki Swarovskiego.
czwartek, 2 grudnia 2010
Na przekór grudniowym mrozom
Zima wkroczyła w tym roku z wielkim zdecydowaniem - żadne tam delikatne opady, znikające w kontakcie z chodnikiem, żadne zawoalowane podchody. Minęło kilka dni odkąd spadł pierwszy śnieg a już wszystkie ostre krawędzie zostały skutecznie zaokrąglone a ogołocone z liści drzewa zyskały nowe, efektowne wdzianko.
Wszystko to piękne, urocze i romantyczne, lecz praktyka dnia codziennego bywa mniej ujmująca. Przymarzanie do podłoża w oczekiwaniu na autobus, niekontrolowane ślizganie i szczypiący w policzki mróz to atrakcje nie należące do najprzyjemniejszych.
Na szczęście istnieją wieczory.
Spędzane z ukochaną osobą u boku i masą rozgrzewających gadżetów. Niezbędne będą wełniane getry i skarpety, gorące napoje i... podnoszące temperaturę seksowne fatałaszki (naturalnie skryte pod puszystym szlafroczkiem z frotte!). Taki wieczór możesz zaaranżować w dowolnym stylu.
Preferujesz styl naturalny?
![]() |
| fot. john lewis, dorothy perkins, aos, revlon, h&m, victotia's secret, kiki de montparnasse |
Uroczy bawełniany komplet od Asos nada się w sam raz. Sama uwielbiam szarości i prezent w postaci szarego, mięsistego szlafroka (Dorothy Perkins) i cudnych ciepłych skarpetek, ozdobionych aksamitną tasiemką (John Lewis) bardzo by mnie ucieszył.
Naturalną dziewczyną najlepiej rozgrzeje...
Herbata zielona z imbirem
2 łyżeczki zielonej liściastej herbaty
Łyżka miodu
½ pomarańczy
4 plastry korzenia imbiru
Oto jak ją sporządzić - herbatę wsypujemy do dużego kubka, zalewamy woda o temperaturze 60-80 st.C. Parzymy ok. 5 min. (Herbatę możemy oddzielnie zaparzyć w czajniczku do herbaty, a potem do kubka wlać sam napar). Dodajemy łyżkę miodu, świeżo wyciśnięty sok z połówki pomarańczy oraz plastry imbirem.
Lubisz różowości, pastele i lekko pieprzną słodycz?
![]() |
| fot. dorothy perkins, avon, miss mandalay, topshop, YSL, reserved, mimi holiday |
Nie rezygnuj z ukochanych słodkości w grudniowe wieczory. Wdzięczny komplecik od Miss Mandalay w parze ze szlafrokiem w serduszka (Dorothy Perkins) i dzianinowymi pończochami (TopShop) to dobry anturaż na ciepłe tete a tete z miłym sercu mężczyzną.
Do tego zestawu koniecznie sporządź ...
Gorącą czekoladę z rumem
1 szklanka tłustego mleka
szczypta cynamonu
łyżeczka miodu
szczypta cynamonu
łyżeczka miodu
½ tabliczki gorzkiej czekolady
25g rumu
odrobinę jasnego miałkiego cukru (Amaretto)
odrobinę jasnego miałkiego cukru (Amaretto)
Mleko podgrzewamy razem z pokruszoną na drobniejsze kawałeczki czekoladą na małym ogniu.
Dodajemy inne składniki cały czas mieszając i podgrzewając na małym ogniu.
Dodajemy inne składniki cały czas mieszając i podgrzewając na małym ogniu.
Jeśli jesteś jednak kobietą-wampem, superseksowną i bezkomprimosową, i za nic nie włożysz na siebie infantylnych serduszek, a szare skarpety uważasz za gwałt na kobiecości;) trzecia propozycja powinna ucieszyć Twoje oko...
![]() |
| fot. Axami, sagaform, chanel, missoni, elle mcpherson, harvey nichols, rosamosario |
Czerwona, koronkowa bielizna z Axami, ażurowe dzianinowe getry (Missoni) i szlafroczek w panterkę (Harvey Nichols) to propozycje dla sexy-kobietki. Na usta obowiązkowa czerwień, za ucho kropelka perfum o zdecydowanym zapachu i...
Grzane wino z korzeniami
butelka półwytrawnego czerwonego wina
trzy duże łyżki miodu
cynamon
imbir
goździki
rodzynki
cytrusy
Zagrzewamy wino wraz z przyprawami i rodzynkami w odpowiednim garnku. (Idealnie jest utrzeć cynamon i imbir w moździerzu). Gdy wino stanie się cieplejsze dodajemy miodu. Cytrusy kroimy na cienkie plastry i dorzucamy całości. Mieszamy. Następnie pijemy, łowiąc łyżeczką napęczniałe rodzynki, słodkie i mokre.
Udanego "gorącego" wieczoru! :)
piątek, 12 listopada 2010
Nie straszny mi listopad!
Listopad to miesiąc będący synonimem najgorszej pory roku, czego wyrazem jest choćby popularnie funkcjonujący w naszym języku zwrot "listopadowa aura", używany w okolicznościach niekoniecznie pozytywnych. Trudno się temu dziwić - z reguły listopad bywa zimny, niekiedy jeszcze mokry, dzień robi się coraz krótszy, właściwie nie owijajmy w bawełnę - począwszy od listopada przez większą część doby żyjemy w ciemności. I tak przez najbliższe trzy-cztery miesiące.
Ale przecież jest to także czas poprzedzający okres przygotowań do świąt, zapowiedź niedalekiej zimy, która często bywa nie mniej piękna niż lato. Bo jakby się tak uprzeć na zgłębianie problemu - za co my tak naprawdę nie lubimy okresu późnej jesieni i zimy? Na pewno za fakt, że jest nam zimno.
A gdyby tak spowić ciało dzianiną? Od stóp do głów i od podszewki?
Co sądzicie o dzierganej, włóczkowej bieliźnie?
Według mnie jest ujmująca.
Nie jest może tym, w czym widziałabym siebie przygotowującą się do słodkiego tete a tete z ukochanym, ale na pewno ciężko jej odmówić wdzięku i dziewczęcego uroku.
I na pewno stanowi swoistą odpowiedź na listopadowe chłody.
Ale przecież jest to także czas poprzedzający okres przygotowań do świąt, zapowiedź niedalekiej zimy, która często bywa nie mniej piękna niż lato. Bo jakby się tak uprzeć na zgłębianie problemu - za co my tak naprawdę nie lubimy okresu późnej jesieni i zimy? Na pewno za fakt, że jest nam zimno.
A gdyby tak spowić ciało dzianiną? Od stóp do głów i od podszewki?
![]() |
| fot. agent provocateur, lilybeth.wordpress, benetton, one piece wonder, strumpet and pink, silk closet |
Według mnie jest ujmująca.
Nie jest może tym, w czym widziałabym siebie przygotowującą się do słodkiego tete a tete z ukochanym, ale na pewno ciężko jej odmówić wdzięku i dziewczęcego uroku.
I na pewno stanowi swoistą odpowiedź na listopadowe chłody.
Etykiety:
axami,
bielizna,
biustonosz,
ciepła bielizna,
ciepło,
dziewczęca,
jesień,
kobiecość,
piękno,
pończochy,
przytulnie,
słodko,
spanie,
urocza bielizna,
zima
Subskrybuj:
Posty (Atom)







