Barwy kobiecosci by Axami

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trendy 2011. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trendy 2011. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 października 2011

TOP 5 tej jesieni

Jesień w pełni zawitała już nie tylko na kartkach naszych kalendarzy, ale także i za oknem. Zaskakuje nas kolorowymi liśćmi drzew oraz najnowszymi trendami modowymi na wystawach sklepowych.
By nie stracić totalnie głowy w natłoku przeróżnych ubrań, przedstawiamy nasze TOP 5 elementów garderoby, których nie może zabraknąć tej jesieni w Waszych szafach!


1. Płaszcz w stylu lat '60tych
Ma być grzeczny, kolorowy i  przed kolana. Ze stójką i dużymi guzikami. Mile widziane wzory geometryczne
Źródło: google.com
2. Mała czarna w kropki. 
Jako że kropki to wzór sezonu, nie koniecznie musi to być mała czarna. Również bluzka, płaszcz, rajstopy są tutaj naszym typem!

Żródło: google.com
3. Ponczo/ Sweter Maxi. 
Najlepiej by wprost porażał swoim rozmiarem i przede wszystkim odpowiednio chronił przed zimnem podczas jesiennych spacerów


Źródło: tablica.pl, google.com
4. Kolorowe kopertówki
To Hit sezonu. Ta podręczna torebka ma przykuwać uwagę i dopełniać każdą stylizację. 


Źródło: Zuzia Górska, google.com


5.Naszyjniki Maxi.
Ma się błyszczeć, zwracać uwagę na piękny kształt szyi jego właścicielki i cieszyć oko!

Źródło: google.com
Który z hitów macie już w swojej szafie?


czwartek, 8 września 2011

Fokus na jesienny make-up!

Co się dzieje za oknami naszych domów wszyscy widzą. Nie ma zatem co się oszukiwać, liczyć na spektakularny odwrót biegu wydarzeń, czy swoisty cud – idzie jesień. I mimo iż z latem ciężko jest się nam rozstawać trzeba szukać pozytywnych aspektów tej odmiany! Owymi są trendy modowe. Nowe kolory, fasony, trendy nie dotyczą tylko i wyłącznie ciuchów czy dodatków. Obowiązują również w kwestii make-up’u.
By móc pięknie wyglądać na co dzień i nie musieć zastanawiać się czy nasz makijaż zgodny jest z obowiązującą modą. Zapraszam do zapoznania się z hitami makijażu sezonu jesień/zima 2011/2012!


Trend nr 1 – Idealnie matowa, gładka i rozświetlona cera.
Na czym należy się skupić? Na kwestii doboru podkładu i bazy, która jest tutaj szalenie istotna. Na ówcześnie nałożoną na skórę twarzy rozświetlającą bazę nakładamy półkryjący podkład, a całość wykańczamy sypkim pudrem. W efekcie uzyskać mamy matowy, wręcz aksamitny wygląd skóry.
źródło: google.com

Trend nr 2 -  Finezyjna kreska!
Na czym należy się skupić? Oko, oko, jeszcze raz oko.. ale nie takie zwykłe a kocie, stworzone przez sprawną rękę eyelinerem. Koniecznie czarnym!
Źródło: google.com


Trend nr 3 – Usta Dity von Teese
Na czym należy się skupić? Mają być krwiście czerwone. Bardziej mat aniżeli blask. Absolutnie ponętne i zdecydowanie nie idealne – stąd konturówkę możecie wyrzucić do kosza.
Źródło: google.com

Trend nr 4 – Metaliczny manicure!
Na czym należy się skupić? Na kupnie lakieru do paznokci w kolorze – złoty, srebrny, lub metalicznie granatowym. Właściwie wszystkie kolory są dozwolone o ile mają metaliczny połysk. Nasze dłonie mają elektryzować towarzystwo!
Źródło: google.com

Trend nr 5 – Złoto
Na czym należy się skupić? Jak powyżej! Tego sezonu złote ma być nie tylko Twoje serce ale również - powieka, usta oraz przedstawiony już wyżej manicure. Koniec. Kropka!
Źróło: google.com

Co zatem musi się znaleźć Twojej jesiennej kosmetyczce? Odpowiedni matujący podkład, czarny eyliner, czerwona szminka, złoty cień do powiek oraz srebrny lakier do paznokci. Do dzieła! Chcę zobaczyć jak błyszczy świat za oknem w sezonie jesień/ zima 2011/2012.

czwartek, 4 sierpnia 2011

Plażowanie bez gęsiej skórki :)

Tegoroczne lato należy póki co do raczej kapryśnych. Czerwiec był słoneczny i piękny, niestety nie można tego samego powiedzieć o lipcu. Tymczasem większość z nas właśnie na środek lata zaplanowała swoje urlopy, które następnie zaakceptowane przez współpracowników i szefów, stały się nieodzowne. Jaki będzie sierpień – dopiero się okaże. Jeśli jednak nie pozwoli plażować w pełnym tego słowa znaczeniu, lub pozwoli na plażowanie połowiczne, czyli takie przeplatane owijaniem się w polarowy pled, bądźmy na to przygotowani.
Wątpię, by któraś z Was nie przemyśliwała swych plażowych stylizacji zanim w nich wystąpi, choćby ich składowymi były skromne trzy elementy – strój kąpielowy, klapki i okulary słoneczne, czasem wzbogacone o kapelusz czy zwiewne pareo.  A skoro tak, warto przemyśleć w co przyobleczemy się w razie niechcianego chłodu.
Niezawodne w takich przypadkach są wszelkie kardigany. Ja szczególnie upodobałam sobie te bez guzików i innych zapięć czyli tak zwane narzutki. Do tego bawełniana długa spódnica, albo łatwo zakładane szorty. 

 
fot. h&m, elf, marlene birger, h!, valentino, dorothy perkins
fot. modenkungen,gosh, h&m, olivier people, republic, gravity people
fot. h&m, opi, polyvore, topshop, delias

czwartek, 16 czerwca 2011

Lato w barwach Cour d’Amour

Marilyn Monroe powiadała, że najlepszym przyjacielem kobiety są diamenty…Dziś to zdanie nabiera głębszego znaczenia, za sprawą niezwykle zmysłowej i luksusowej kolekcji bielizny Axami - Cour d’Amour. Nowa linia to zaproszenie do świata luksusu i zmysłowych doznań, który mieni się bogactwem dodatków, szlachetnych materiałów oraz drogocennych kamieni…
fot: Axami
Kolekcja Cour d’Amour to istne arcydzieło sztuki bieliźniarstwa, nad którym projektanci i technolodzy Axami pracowali wiele miesięcy. Projekty pochodzące z nowej linii to wyraz uwielbienia i zachwytu dla kobiecości, która według marki zasługuje tylko na najlepszą oprawę. Każdy model to efekt pracy wielu specjalistów. Designerzy Axami wykorzystując nowoczesne rozwiązania i najlepsze materiały stworzyli niezwykle kobiecą i ekskluzywną kolekcję. Cour d’Amour to również różnorodność wzorów, która pozwala zmieniać swoje oblicze, w zależności od okazji i nastroju. W jednej chwili możemy być kokieteryjną i drapieżną uwodzicielką, a w drugiej wytworną i delikatną damą. Wśród wielu propozycji znajdziemy klasyczną czerń w połączeniu z kryształkami Swarovski’ego, motywy zwierzęce ujarzmione satynową czerwienią oraz prawdziwe perły wzornictwa Axami, jak chociażby model Reina, który zdobi zielony motyw „pawie oko”. Projektanci marki zadbali również by w kolekcji znalazły się pudrowe róże, beże,fiolety oraz klasyczna biel. Dodatkowo w modelach Marquise została zastosowana technologia Trevira Bioactive®.
fot: Axami
Wykorzystanie jonów srebra osadzonych we włóknach polimerowych tkanin pozwoliło uzyskać efekt antybakteryjnej ochrony, która w aktywny sposób zabezpiecza organizm przed namnażaniem bakterii, jednocześnie zapewniając przyjemny zapach i uczucie świeżości w ciągu całego dnia. Materiał wykorzystywany przy produkcji bielizny jest przy tym całkowicie bezpieczny i nie wywołuje alergii. Nowa kolekcja to ukłon w kierunku wszystkich kobiet, dla których bielizna jest czymś więcej niż tylko jednym z wielu elementów garderoby. Dzięki doborowi najlepszych materiałów, oryginalnemu designowi oraz precyzyjnym wykończeniom Cour d’Amour to obietnica najszlachetniejszej oprawy dla ciała.
Ja wybrałam swój ulubiony komplet, a Wy macie już swojego faworyta?
fot: Axami

środa, 8 czerwca 2011

Dziergany strój

W dalszym ciągu pozostaje przy temacie plażowo-wakacyjno-kostiumowym. Wiemy już jak przygotować nasze ciało na wakacje, pozbyć się cellulitu  i znamy najnowsze trendy w kwestii mody plażowej. Dziś na zakończenie całego cyklu  chciałabym pokazać Wam coś ciekawego, innego i według mnie na tyle interesującego by zamieścić na tym blogu:) Temat ściśle związany ze strojami kąpielowymi ale kostiumy te w zupełności różnią się od tych, które póki co jeszcze chowają się w naszych szufladach! To bikini, które w całości zrobione są z przędz, które powszechnie są używane we wszelkiego rodzaju swetrach, kardiganach itp. Cóż o tym trendzie myśleć?Być może nie każdej kobiecie przypadnie do gustu, lecz z pewnością warto się im przyjrzeć z bliska:)
fot: h&m, asos, brownsfashion, anna kosturova, missoni, becca, lisa maree, ralph lauren, house od jackie brown, undrest, rip curl

piątek, 6 maja 2011

Bielizna iście ślubna...

fot: www.obieliznie.pl/Emperatritz
Sezon ślubny rozpoczęty!Wraz z pojawieniem się pierwszych wiosennych kwiatów wszystkie tegoroczne Panny Młode uświadamiają sobie,że już wkrótce nadejdzie "ten dzień"...Wszak jeszcze nic nie jest zapięte na ostatni guzik, gdyż zwykłyśmy pozostawiać sobie na ostaną chwilę takie dodatki jak choćby bieliznę. Kolejność zaopatrywania się w pierwszej kolejności w sukienkę , dopiero później w bieliznę jest nie do końca dobrą strategią. Brafiterki, które są specjalistkami od doboru odpowiedniej garderoby intymnej co roku alarmują, że ślubna bielizna ma ogromny wpływ na nasza sylwetkę, na wygląd sukienki i sposób  w jaki będziemy się prezentować podczas tak ważnego dnia. Idąc tym tropem prezentuję dziś najnowsze trendy na sezon 2011, które zbytnio nie odbiegają od poprzednich lat, jednakże wykazują zachwyt i inspirację stylem romantycznym, a czasem i floralnym.
fot: Victoria Secret, La Perla, Fleur of England
fot: La Perla, Agent Provocateur, www.obieliznie.pl

czwartek, 28 kwietnia 2011

Neonowa alkowa

Pomarańczowe usta, turkusowe powieki i pistacjowe paznokcie - oto trend makijażowy na sezon wiosenno letni. Neonowe stylizacja przyprawiają o zawrót głowy. Jest barwnie, soczyście, odblaskowo. Jedną z najbardziej udanych stylizacji ostatnich tygodni zaprezentowała ostatnio Joanna Horodyńska. 
fot. zeberka
Wściekle żołta spódnica, takież paznokcie, intensywnie koralowa kopertówka i różowe usta - ten look był najczęściej komentowanym modowym wystapieniem na portalach lifestyle'owych i modowych.
Bielizna, jako istotny element naszego ubioru również nie pozostaje obojętna na panujące trendy. Moda na kolory w wersji fluo jest modą nie dla każdego i dość odważną, ale myślę, że warto wystąpić przed szereg.


fot. axami, betsey johnson, brian antwood, cosabella, elle macpherson, hanky panky, la senza, lanvin, marni, passionata, urban outfitters, victoria's secret, zara

Świeżo, soczyście, intensywnie - takie idee mają przyświecać naszym wiosennym stylizacjom.
Również tym, przeznaczonym tylko dla oczu ukochanego mężczyzny! :)

piątek, 8 kwietnia 2011

Zmysłowy falsyfikat

Moda na nadruki trwa już od kilku lat i nie przemija. Udawane muszki i krawaty z powodzeniem zastępują te właściwe, różni się jedynie kontekst ich użycia. Nadrukowane na koszulkę czy sukienkę bogate naszyjniki, łańcuchy, broszki i kokardki stanowią efektowny substytut prawdziwych dodatków, są zabawne, pozbawione dosłowności, oryginalne.
fot. karen milen, top secret, cropp town, polyvore, fashion now
Trudno nie zauważyć, że trendy bieliźniarskie również czerpią z tej tendencji.
Na blogach szafiarek można znaleźć całe mnóstwo stylizacji z uroczymi falsyfikatami - również w wersji sexy.
Nieustająco modne są rajstopy z nadrukiem pończochy z podwiązką.
fot. asos, spoiled brat, polyvore
Niby pończocha, ale nie do końca. Niby wystarczy jeden ruch sprawną dłonią, ale uważaj, bo padniesz ofiarą rajstopowego żartu. Są urocze, szalenie seksowne i zabawne, więc stanowią miks, któremu naprawdę trudno się oprzeć.
fot szafa, cocochanel
 Co powiecie na taki zmysłowy falsyfikat?

czwartek, 24 lutego 2011

Wild thing!

Motywy zwierzęce nie wychodzą z mody. To znów jeden z topowych trendów sezonu wiosna-lato 2011. I bardzo dobrze. Są bowiem baaaardzo kobiece, seksowne, drapieżne. Doskonale nadają się do nieskrępowanych modowych eksperymentów bo dobrze prezentują się w bardzo wielu odsłonach. Mogą być traktowane bardzo poważnie, mogą stanowić w stylizacji element kiczowato-humorystyczny, zawsze jednak przydają zmysłowości i seksapilu.

fot. alaia, diane von furstenberg, givenchy, house of fraser, jimmy choo, keneth jay lane, miumiu, my theresa, robert cavalli, sabre vision, stella mccartney, we like fashion, zara, style bop
Idąc tropem trendu, za który w tym roku odpowiadają Giambattista Valli, Givenchy, Dior czy też John Galliano, również bieliźniarskie kolekcje czerpią z lamparciej stylistyki. 
fot. axami
To znakomita opcja dla Pań ceniących oryginalne i niestandardowe  rozwiązania, a także tych, które pragną przyciągnąć wzrok swego partnera. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie faceta, którego nie ruszy widok przechadzającej się po sypialni seksownej tygrysicy ;)))

czwartek, 10 lutego 2011

To nasza broń kobieca...

... to coś, co ich podnieca...
A co? Oczywiście seksapil. Bliski memu sercu mężczyzna zwykł mawiać, że mało istotne są szczegóły, ważna jest atmosfera, jaką kobieta wytwarza. To ta atmosfera sprawia, że chce się jak najprędzej być z nią sam na sam, nie fakt, że miała taką czy inną sukienkę.
Ja jednak polemizowałabym. Atmosfera o jakiej prawił ów mężczyzna to przecież rzecz, na którą składają się właśnie szczegóły. I nie wierzę, że nie są one istotne. Nie przeczytałam o tym w książce i nie widziałam w filmie. Po prostu zaobserwowałam. Widziałam na własne oczy! :)
Jakimi trikami posługuje się kobieta, by wytworzyć atmosferę, która uwiedzie pożądanego faceta?
fot. alejka, ananova, asos, jupiterimages, dior, polki, pomponik, snobka, tapeciarnia, the hot hits, wallpaper babes

1) Szpilki – buty na wysokim obcasie. Pięknie wydłużają nogi i całą sylwetkę. Stopa w szpilce wygląda niezwykle seksownie, pozycja jaką musi przybrać noga piękne napręża łydkę.
2) Skoro jesteśmy przy nogach – pończochy. Szczególnie te ze szwem ciągnącym się wzdłuż tyłu nogi. Znów – efekt wydłużenia, a przecież nogi nigdy dostatecznie długie.
3) Dekolt – pięknie wyeksponowany, ale też bez przesady. Pełny negliż to niekoniecznie to, co subtelnie podkręci erotyczny nastrój randki.
4) Świeży, niedopracowany look, włosy w lekkim nieładzie, nonszalancko rozwiane, odrobinę w klimacie: ach, właśnie wstałam z łóżka, albo: serio pięknie wyglądam? Nic a nic nad tym nie pracowałam!
5) Usta – czerwone, lśniące, wilgotne.
6) Wyeksponowane plecy i ramiona. Albo jedno z nich. Wdzięczne i seksowne jednocześnie.
7) Długie rzęsy, mocno podkreślona linia powieki, głębokie spojrzenie. Dobry makijaż oczu to połowa sukcesu.
8) Delikatny tatuaż – sprawa kontrowersyjna. Jedni lubią, innych degustuje. Jednak dla wielu dyskretny, niewielki rysunek noszony na przykład na karku pod upiętymi włosami jest bardzo sexy.
9) Paznokcie – zadbane, o harmonijnym kształcie (pamiętajmy – przesadnie długie są passe!) i … czerrrrrwone!
10) Perfumy. Najlepiej inne niż te, których używamy na co dzień. Z perfumami jest jak z makijażem – im później tym cięższe, mocniejsze. Niech będą wyraziste i seksowne. Zielona herbata odpada.
Pamiętaj o jednym – less is more.
Nie przesadzaj. Nie przytłaczaj. Jeśli pokazujesz nogi, ostrożnie z dekoltem. Jeśli decydujesz się mocny makijaż oczu, dawkuj ciemną szminkę.
I jeszcze jedna rzecz – uśmiechaj się. Nie graj nikogo, kim nie jesteś. Spraw, żeby w twoim towarzystwie chciało się przetańczyć całą noc! :)

czwartek, 20 stycznia 2011

Zmysłowe kulinaria - imbir

Afrodyzjaki to pokarmy i napoje, powodujące wzrost popędu płciowego i działające korzystnie na  potencję. Zwykle dzieje się tak, gdyż zawarte w nich substancje modyfikują poziom hormonów płciowych.  Do najbardziej popularnych afrodyzjaków zalicza się szampan, kawa z dodatkiem imbiru, cynamonu i koziego mleka, owoce morza, morele zmiksowane z mleczkiem pszczelim. Jednym z najsilniejszych  znanych afrodyzjaków jest johimbina.
Dziś zajmijmy się imbirem w obłędnych kombinacjach z innymi pokarmami zaliczanymi do grupy afrodyzjaków. 
fot. herbaty świata
Zacznijmy od aperitifu.
Dobrze jest od niego zacząć ucztę, by odświeżyć zmysł smaku i pobudzić apetyt.
Przyjęło się, że aperitifem nazywamy napoje alkoholowe o zawartości 18-35% czystego alkoholu, zawierające zioła lub korzenie. Ja jednak proponuję coś słabszego, lecz równie korzennego:
Koktajl arbuzowy z ogórkiem, imbirem i Ginem. 

fot. smak imprezy
Co potrzebujemy?
500 g miąższu arbuza bez pestek i skóry 
200 g ogórków węży obranych ze skóry
3 cm kawałek kłącza imbiru
250 ml Ginu
50 ml syropu z arbuza lub syropu cukrowego
lód
kawałki ogórka i arbuza do dekoracji


Miąższ arbuza wkładamy do blendera razem z kawałkami obranego ze skóry ogórka i kłączem imbiru. Całość miksujemy na gładką masę, przelewamy przez sito, aby otrzymać klarowny sok. Po przelaniu soku do dzbanka dolewamy ginu, syropu z arbuza i napełniamy szklaneczki lodem. Koktajl arbuzowo-imbirowy podajemy z dużą ilością kostek lodu i dekorujemy ogórkiem.


fot. cosniecos
Jako danie główne na kolację proponuję krewetki królewskie z imbirem.
Składniki:
1kg krewetek królewskich
3 łyżki oliwy z oliwek,
3 dymki pokrojone w paseczki,
2 duże ząbki czosnku pokrojone w plasterki,
1cm imbiru pokrojony w drobne paseczki,
75ml sherry

Rozgrzewamy olej w szerokim rondlu, wrzucamy dymkę, czosnek i imbir. Mieszamy, a gdy dymka zacznie mięknąć, wrzucamy krewetki, lekko solimy. Zakrywamy rondel, gotujemy ok. 5 minut, wlewamy sherry. Mieszamy ponownie i gotujemy kolejne kilka minut. Przerzucamy na półmisek wraz z powstałym sosem. Delektujemy się, jedząc rękoma, odrywając główki i ogonki. Grzanki z serem kozim, pomidorem i bazylią dobrze nadadzą się jako uzupełnienie dania.  

A na deser...
fot. book me a cookie
Składniki:

na ciasto ucierane:

150 g masła
70 g cukru
1 opakowanie cukru waniliowego
2 czubate łyżeczki mielonego imbiru
4 jajka
250 g mąki pszennej
czubata łyżeczka proszku do pieczenia
200 g rodzynek
250 g wiórków czekoladowych
na polewę:
80 g mlecznej czekolady
70 g dobrej gorzkiej czekolady
1 łyżeczka oleju
  
Siekamy dość drobno rodzynki. Masło ucieramy na krem, stopniowo dodając cukier (zwykły i waniliowy) oraz najważniejszy - imbir. Dodajemy jajka. Mąkę przesiewamy, mieszamy z proszkiem do pieczenia i łączymy w masą, mieszając drewnianą łyżką. Dodajemy rodzynki i startą wcześniej czekoladę. Ciasto układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze o wymiarach mniej więcej 20x30 cm. Wstawiamy do rozgrzanego na 200oC piekarnika na 20-30 minut. Siekamy czekoladę na polewę, dodajemy olej i w małym garnuszku ustawionym na większym, z gotująca się wodą, rozpuszczamy kostki w kąpieli wodnej. Płynną czekoladę na ostudzone ciasto. Dekorujemy migdałami lub wiśniami.
 Czy taki tercet pobudza Wasze zmysły?

czwartek, 13 stycznia 2011

Niekoniecznie pod ubraniem

Gdyby zbadać etymologię słowa bielizna okazałoby się (co w sumie nie jest jakoś wybitnie odkrywcze ;)), że początkowo, a więc w okolicach XIV wieku oznaczało ono coś ‘białego’. Po drodze, a więc w drugiej połowie XVIII wieku wyraz bielizna zaczęło być stopniowo używane w znaczeniu ‘powleczenie na pościel’ oraz ‘odzież spodnia’. Musicie przyznać, że dziś, w dobie bielizny tak różnorodnej i wielokolorowej pierwsza definicja mocno straciła na znaczeniu. Dziś pragnę zadać kłam również drugiej - bielizna niekoniecznie musi oznaczać, coś, co nosimy pod spodem!
Weźmy choćby taki koronkowy gorset...
fot. asos, atlantic, reserved, axami, river island, topshop, triumph, h&m.
 Nie, nie jestem zwolenniczką tandetnych stylizacji przywodzących na myśl najstarszy zawód świata ;). Jednak umiejętne wystylizowanie zestawienia zawierającego w sobie element bielizny noszony niejako w charakterze topu, może wyglądać naprawdę dobrze...

fot. river island, brian atwood, fossil, h&m, michael kors, opi, all saints, judith jack, miss selfridge

Koronkowe body River Island znalazłam w dziale bielizna. Jednak zestawione z genialnymi spodniami z All Saints, uniwersalną marynarką (H&M), szpilkami w najmodniejszym odcieniu nachodzącej wiosny (Brian Atwood) i srebrną kopertówką (Michael Kors) wygląda bardzo efektownie. Do tego - granat na paznokcie, pomarańcz na usta, dodatki i... ruszam na podbój świata! :)